Facebookowe polubienia i ich skutki….

Co jakiś czas widzę wśród znajomych a raczej na ich tablicach wpisy typu: „Ale niesamowity zegarek i do tego darmowa wysyłka”, lub post o wypadku z chrząszcza pod stokłosą i komentarzem „Dlaczego oni?” – na krótkie pytanie co to za zegarek czy też kim byli ludzie z wypadku słyszę: jaki zegarek, jaki wypadek? o co Ci chodzi??

Wypisywanie tego typu postów na tablicy jest automatyczne, do tego często jest to wpis spersonalizowany tak że jestem w nim oznaczony lub prosi mnie o zatwierdzenie zgody na pokazanie go na mojej tablicy….

Co najgorsze użytkownik nie wie o tym iż coś takiego „napisał”, ja jako osoba oznaczona z ciekawości chętniej niż inny tego typu post bym przeczytał a tu? – po próbie wejścia od razu pokazuje się małe okienko że strona która zawiera post potrzebuje mojej zgody na jego wyświetlenie czego efektem będzie – przyznanie jej możliwości podobnego zachowania się na mojej tablicy, w dodatku dostaje dostęp do moich kontaktów i może w moim imieniu np pisać na tablicach moich znajomych… Czy to normalne? / oczywiście że nie!

Z rozwagą należy podchodzić zwłaszcza do polubień stron oferujących ciekawe wiadomości, nowe gadżety czy inne kuszące swoją treścią informację, polubienie zdjęcia kolegi jak leży w błocie po biegu z kałużami pełnymi błota to nie to samo co polubienie strony firmowej i…no właśnie – danie jej praw min. do: publikacji postów na naszej tablicy, dostępu do kontaktów, dostępu do odczytu danych „o nas” i wiele wiele innych…

Mechanizm jest dość prosty, strony kuszą nas czymś co nas interesuje, w moim przypadku może to być nowoczesny procesor za 100 PLN, złowienie nowej rekordowej wielkością ryby czy zwiastun niesamowitej pogody…. Tego typu informacja kusi by doczytać artykuł ale zamiast niego pokazuje się na wstępie okno z treścią zbliżoną do „By móc przeczytać ten post zaakceptuj regulamin strony…” nie ma nic w okienku o tym że od tej pory codziennie będzie się pojawiać u mnie coś od nich, z zaproszeniem wysłanym do moich znajomych w moim imieniu włącznie itd, itp… Oczywiście rezygnuje z każdej tego typu „gorącej oferty”..

No dobra ale co jak już u kogoś to widać? – nie bądźmy obojętni! dajmy znać znajomemu iż coś dziwnego pojawia się na jego tablicy, zaprasza nas na coś co nas nie interesuje lub gdy zachwyci go nowa naczepa do traktora…

Na początek należy przejrzeć swoje „polubione strony” usunąć te których nie czytamy od czasu do czasu, jak i usunąć te których ogóle nie kojarzymy – skąd to? no cóż ktoś zakłada stronę – „nowy IPhone – wystarczy polubić” wrzuca to na rożne popularne serwisy „gimby nie znajo to lubiejo”… i tak w kilka dni osiąga kilka tysięcy polubień, oczywiście nikt nie dostaje IPhone ale strony też „nie odlubi”…. właściciel sprzedaje takową stronę za dajmy na to 100 PLN, innej firmie, ta zminia grafikę w tle opisy i jej nazwę, i co? nagle staje się posiadaczem strony mającej 2000 czy więcej lubiących i może pisać dalej na ich tablicach, zapraszać znajomych osób które polubiły stronę i zaakceptowały jej „regulamin”… Zaleca się być ostrożnym zarówno czytając pocztę od nieznajomych ale również na FB od znajomych – gdyż ww strony mogą w ich imieniu podsyłać nam różnego rodzaju oferty, propozycje i informacje często nie będące niczym konkretnym a mającym na celu wymuszenie na nas polubienie i przyznanie „prawa” do www działania….

Polecam też przejrzeć co jakiś czas ustawienia swojej prywatności, określenie kto może mieć dostęp i do których danych z naszego profilu jak telefon czy adres email…

A że dziś piątek, piąteczek, petunio! życzę wam jak najmniej takiego chłamu na FB jak i udanego weekendu!

Reklamy